Samotność w związku – jak przywrócić bliskość?

Uczucie samotności

Niby razem jesteśmy ale osobno. Wszelkie próby rozmowy by więcej czasu razem spędzać kończą się że marudzę wydziwiam A ja potrzebuje bliskości, czuć że jestem ważna a nie czuć się niewidzialna. Nawet przyszło że boję się przytulić albo buzi dać bo wtedy słyszę daj spokój kobieto. Teraz jest dziecko, i jestem o nie zazdrosna. Bo on do dziecka buzi daje, wita się z nim, mówi ładnie. A mnie omija tak jakby mnie nie było. Czuje się samotna…

Cytat zaczerpnięty z https://kobiecaperspektywa.pl/samotnosc-w-zwiazku-w-malzenstwie

Samotność w związku może być niezwykle bolesna. W powyższej wypowiedzi można odczytać ukryty ogrom tęsknoty za kontaktem na innym poziomie, smutku, frustracji, buntu i niezgody. Niestety czasami pozostaje tylko pustka i bezsilność, a relacja może to trwać latami i nigdy nie ulec zmianie. Czy jesteśmy skazani na trwanie w sytuacji bez wyjścia?

 

Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą

– John Donne / zacytowany przez Ernesta Hemingwaya w „Komu bije dzwon”

Tematy poruszane w artykule:

Czy jako ludzie jesteśmy stworzeni do samotnego życia?

Według teorii typów przywiązania nie jesteśmy. Jednym z ważnych elementów teorii przywiązania jest spostrzeżenie, że człowiek jest istotą społeczną. Spostrzeżenie zauważa i daje szansę na stworzenie relacji nawet osobom, którym wydaje się że nie ma dla nich ratunku, albo ich zachowanie powoduje wiele zerwanych relacji. To spostrzeżenie daje także szansę osobom, które żyją z w/w osobami.

Kiedy może pojawić się poczucie samotności?Samotnośćw związku obrazek

W zasadzie … w każdym momencie… 

Patrząc na relację przez pryzmat etapów rozwoju związku, zwiastuny samotności w związku mogą pojawić się nawet w okresie narzeczeństwa. Przeważnie polega to na ujawnianiu się pewnych schematów zachowań u partnerów – przeważnie są to znaki ostrzegawcze.

Jednymi z najczęstszych znaków ostrzegawczych przyszłej samotności w związku są stwierdzenia jednej z osób zdradzające trudności w związaniu się na dłużej z poprzednimi partnerami. Minimalizowanie czy zawstydzanie potrzeb zgłaszanych przez jedną ze stron. Nie pojawianie się na spotkania bez odpowiedniego wytłumaczenia powodów.

Będąc pod wpływem zalewających nas początkowo hormonów, jest nam bardzo trudno te znaki ostrzegawcze dostrzec.

U niektórych osób może pojawić się także wewnętrzne przeświadczenie, że są one jedynymi osobami, które mogą pomóc partnerce/partnerowi w „uwolnieniu” się od problemów w dotychczasowej relacji czy w uwolnieniu się z rodzinnych problemów. Bardzo często przejawia się to jako „jeśli ofiaruję tej osobie wystarczająco dużo miłości – to je wyleczy z deficytów które w tej chwili przejawiają” i w ten sposób stworzę związek, którego ja bardzo pragnę. Niestety bardzo często prowadzi to do wielu lat walki „o uwagę” drugiej osoby, która nie dostrzega (często wypierając), że ma problem. Często partnerzy w takich związkach zużywają ogromne ilości energii na zmianę swojego partnera/partnerki, przeważnie wbrew woli drugiej osoby, co prowadzi do wielu tarć, walk, frustracji, złości.

W okresie miłości romantycznej, czy dojrzałej (po zakończeniu okresu narzeczeństwa) mogą pojawiać się coraz silniejsze sygnały, że coś jest nie tak jak byśmy chcieli. Odkrywamy mocne i słabe strony naszych partnerów, staramy się do siebie dopasować poprzez komunikację, zgłaszanie uwag do zachowań, inne dostępne nam sposoby. Próbujemy zbudować intymność, poczucie zaufania, umiejętności wysłuchiwania siebie na wzajem. Niestety czasami próby wpłynięcia na partnera/kę mogą być odczytywane jako krytyczne uwagi, które mogą wzbudzać reakcje obronne.

Przyjście dziecka na świat to ogromna zmiana u każdego z partnerów. Kiedy pojawi się pierwsze (kolejne) dziecko – ilość obowiązków dramatycznie ulega zmianie. W tym czasie poczucie samotności, u jednej osoby, może się wzmocnić – kiedy stereotypowo – jego reakcją na dziecko będzie poczucie obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa finansowego.

Odsunięcie się partnera może być także spowodowane tym, że nowa mama w bardzo dużej mierze skupia się na dziecku – chcąc zapewnić dziecku jak najwięcej miłości, będąc przemęczoną ilością nowych obowiązków, niewyspaną, przebodźcowaną. Zmniejszając ilość czasu dla partnera, może wywołać poczucie osamotnienia. Partner może odczuwać to jako brak zainteresowania, czy odrzucenie i może zareagować na różne sposoby – właśnie uciekając do pracy, zamykając się przed partnerką, okazując więcej złości.

Niestety niewiele osób w tym czasie jest w stanie znaleźć czas aby porozmawiać o pojawiających się niezaspokojonych potrzebach.  Czasami może być wręcz odwrotnie, kobieta może odczuwać zazdrość, że dziecko otrzymuje od taty więcej uwagi niż ona.

W czasie wychowywania dzieci rodzice bardzo często zapominają o swoich potrzebach, także o potrzebach relacji. Przesuwają priorytet relacji na drugi plan. W etapie wychowywania dziecka, często zanika komunikacja, może uwydatniać się niedopasowanie wartości, umiejętności czy wizji wychowania dziecka. Trudności w rozmawianiu na ważne tematy mogą spowodować lub pogłębić poczucie samotności w związku.

Oprócz pojawienia się dziecka mogą spotkać nas inne trudne sytuacje takie jak strata jednego z rodziców, bliskiej osoby, dziecka – w trakcie okresu żałoby mogą pojawić się odmienne reakcje u partnerów. Jedno może nie potrafić pogodzić się z utratą bliskiej osoby, drugie może chcieć uciec w wir pracy, czy w inny sposób próbować stłumić uczucie pustki, tęsknoty, żalu.

Przez 25 lat naszego małżeństwa czuję się samotna. Mój mąż nie odciął pępowiny. Rodzina z której pochodzi jest numer jeden. Kilka razy w tygodniu jest u mamy.

Cytat ze stronyhttps://kobietapo30.pl/samotnosc-zwiazku-mialo-wygladac/

Jedną z ważnych przyczyn poczucia samotności jest nieudana próba zbudowania relacji jako nowej autonomicznej jednostki rodzinnej, wynikającej z połączenia dwóch rodzin, ale oddzielnej. Potocznie nazywane brakiem „odcięcia pępowiny”. Wyznaczenie nowych granic i ochrona relacji przed wpływami członków rodziny – teściów, rodziców czy kuzynów jest niezwykle ważna dla poczucia wspólnoty w relacji.

W jaki sposób zaadresować uczucie samotności w związku?

John i Jullie Gottmanowie zaobserwowali, że 80% trudnych spraw związanych z relacją wnoszą na wokandę, kobiety.

Czuję się bardzo samotnie. Jak długo tylko ja mam się starać o atmosferę w domu?

Cytat ze strony https://kobiecaperspektywa.pl/samotnosc-w-zwiazku-w-malzenstwie

Podejrzewam że wieloletnie starania o zmianę spowodowały w Tobie właśnie poczucie samotności, poczucie frustracji, złości i możliwe że ogromne zniechęcenie.

Aby zaadresować samotność w związku, niestety w tym miejscu mam do zakomunikowania dosyć trudne do przyjęcia wieści. Nasza kultura, wychowanie domowe wytworzyły pewne zachowania, które będzie ciężko zmienić bez uprzedniej poważnej rozmowy m.in. w naszej kulturze przyjęte jest, że kobieta dba o związek. Jak bardzo frustrujące by to nie było, ciężko jest oczekiwać od przykładowo – partnera, który został wychowany w takim przekonaniu, aby sam wpadł na pomysł zadbania o relację – coś „co nie leży w jej gestii”. Przynajmniej na początku – to po prostu wymaga uważności i świadomości.

Drugi z bardzo trudnych do zmierzenia się powodów, także wynika z naszego kulturowego ukształtowania. Często spotykane przekonanie „kocha to się domyśli”. To oczekiwanie, jest wykorzystane w wielu romantycznych nowelach i powieściach tworząc z góry przegraną sytuację dla obojga partnerów w rzeczywistym świecie. Z jednej strony (stereotypowo) „ona” oczekuje, że on się domyśli, z drugiej strony „on” takiej umiejętności nie ćwiczył, więc nie ma jej łatwo dostępnej zo zwiększa poczucie samotności u „niej” i poczucie frustracji „u niego”. Pamiętasz ile razy ktoś próbował się domyślić czegoś, a nie o to Ci chodziło?

Oba te kulturowe przekazy, jak i wiele innych, blokują partnerom możliwość powiedzenia czego się pragnie wprost, a partnerowi możliwości nauki umiejętności, których nie posiada, ponieważ partnerka oczekuje od niego, że powinien to umieć (tak jak ona się stara). Niestety ta umiejętność jest nie rozwijana przez mężczyzn. Ze względu na wypieranie własnych emocji wielu mężczyzn traci w bardzo młodym wieku tą umiejętność (ale to temat poruszony w poście o zbyt emocjonalnych kobietach)

Obie umiejętności (proszenia o to czego pragnę i umiejętność kontaktu z emocjami)  a także umiejętność słuchania o cudzych emocjach są niezwykle ważne w relacji, są także możliwe do nauczenia przez oboje partnerów – jednak może to zająć trochę czasu.

Polecam bardzo ciekawe przemówienie,

Jeśli, różnych porad znajomych, książek, a może nawet i terapii. Myśl o kolejnej próbie rozmowy może budzić ogromne zniechęcenie. Może oczekujesz, żeby w końcu teraz druga osoba poruszyła temat, bo ty już masz dosyć.

Czasami warto zadać sobie dosyć trudne pytanie: komu jest bardziej niewygodnie z samotnością w tym związku? Tobie czy partnerowi/partnerce?

To co chcę zaproponować może wydać się totalnie niezgodne z Twoimi odczuciami wynikającymi z lat prób wpłynięcia na sytuację i związanej z tym frustracji. Kiedy od wielu lat próbujesz coś zmienić, a nie widać efektów. Mam jednak propozycje, aby się nie poddawać bezsilności i zniechęceniu. Warto szukać sposobu, po w przeciwnym razie pozostanie stan, który jest i nic się nie zmieni.

Jednym z pierwszych posunięć, które bym zaproponował to:

  • Sprawdzenie jak bardzo chcę coś zrobić w sprawie samotności.
  • Wypisanie uczuć które Ci towarzyszą w związku z tym tematem (lista uczuć).
  • Następnie zapraszam do przyjrzenia się zamieszczonej na naszej stronie liście potrzeb, wypisanie ich na kartce.
  • Wybranie pięciu najważniejszych na ten moment.
  • Wypisanie ich na kartce oraz następnie przyjrzenie się czy masz jakieś pomysły jak powinna wyglądać wasza relacja.
  • Zapraszam także do kontaktu, gdzie podobny proces możesz przejść w mojej obecności

Rozmowa z partnerem/partnerką na ten temat, jednakże może być bardzo trudna, szczególnie w przypadku wdłużonego okresu samotności.

Zakładając, że temat mógł być, przez Ciebie już wielokrotnie poruszany, a kolejne próby mogą wydawać się walką z wiatrakami, mogą powodować złość, że ktoś mi znowu takie coś proponuje. „Przecież wiadomo jak się to skończy”.

Jeśli masz taką reakcję, to może to oznaczać, że w waszej relacji nastąpiło coś co można nazwać, przełączenie się na negatywny obraz partnera a w związku z tym okopanie się w Waszych pozycjach, taka sytuacja może w bardzo znaczący sposób pogłębiać uczucie samotności w związku u obu partnerów. Zwarliście się w pewnej pozycji w relacji i samym może być Wam ciężko wprowadzić zmianę. Każde zdanie wypowiedziane przez jedną z osób będzie bardzo często interpretowana jako działanie negatywne nastawione na spowodowanie bólu u drugiej osoby.

Wtedy jest bardzo trudno samym Wam zmienić nastawienie do siebie. Wtedy warto poszukać niezależną osobę, która może pomóc dokonać zmiany. Może to być terapeuta par, mediator, coach, ksiądz.

20 lat małżeństwa, 30 lat znajomości. Tysiące rozmów inicjowanych przeze mnie, a u niego milczenie. Wychodzenie z pokoju, spanie plecami do mnie, nie interesowanie się kompletnie co robię, jak żyję, co czuję, co u mnie. Ani dzień dobry, ani pocałuj mnie w …

Cytat ze strony https://kobietapo30.pl/samotnosc-zwiazku-mialo-wygladac/

Rozmowa – mącenie wody?kłótnia, samotność

Rozmowa o samotności może nie być najlepszym miejscem startu zmian w relacji. Czasami łatwiej się skupić na tym co chcemy uzyskać niż wypominać niedoskonałości relacji.

W zależności od sytuacji niezależnie czy udacie się do terapeuty par, czy sami podejmiecie rozmowę – istnieje spore ryzyko kłótni, pogorszenia się relacji, może nawet rozpadu związku, pozostania bez wystarczających środków finansowych, bycia obarczonym całą winą za sytuacje przez drugą stronę, ryzyko okazania się, że relacja sama w sobie lub my nie jesteśmy wystarczająco ważni dla naszych partnerów, że im się nie chce walczyć o lepszą relację. Czyli zamiast poprawić sytuację z samotności w związku dokonał się rozpad. Niestety czasami to jest jedyne wyjście, jednocześnie może ono być najlepszym wyjściem dla obojga partnerów z tej sytuacji.

Ze względu, że jest to post i nie znam dokładnie Waszej sytuacji, proponuję Ci dobrze się zastanowić jakie mogą być konsekwencje, gdyż oprócz zagrożeń mogą pojawić się także pozytywne zmiany, możecie dowiedzieć się, że oboje czujecie się samotni, może nie wiecie jak z tej sytuacji znaleźć wyjście, możecie odnaleźć nową nić połączenia między Wami, która pomoże wam zrobić pierwszy krok w stronę zmiany.

Jeśli dojdziesz do wniosku, że relacja jest o co walczyć, to nie ustawaj w wysiłkach.

Kolejnym krokiem po wcześniej wymienionym, proponowałbym zastanowić się

  • Czego pragnę od relacji?
  • Co jest dla mnie ważne?
  • Czego mi brakuje i jak miało by wyglądać to co bym chciał/chciała?
  • Co uzyskam jeśli te zmiany by zaistniały?

Skupienie się na tym co jest ważne oraz na tym co możesz uzyskać (jeśli sytuacja się zmieni), pomoże Ci zmotywować się do jeszcze jednej próby do jeszcze jednej próby zażegnania tego obezwładniającego i przygnębiającego uczucia samotności.  Spisz sobie listę, możesz także spróbować wypisać jakie plusy mogą zmotywować partnera/partnerkę. Ułatwi Ci to rozmowę, gdyż będziesz wiedzieć jak Wasza relacja  mogłaby się zmienić, abyś odczuwał/a większą satysfakcję. Możesz także sprawdzić czy dobrze przewidujesz potrzeby partnera.

Drugim krokiem, który może Ci się wydawać dziwny, jest umówienie się na rozmowę o stanie waszej relacji  (danie czasu drugiej osobie na przygotowanie się) – takie „zebranie statutowe współzałożycieli” i zapytanie:

  • Czy odczuwa odpowiednią satysfakcję z waszego związku?
  • Czy jest czegoś za mało?
  • Czy chcieliby czegoś więcej?
  • Co chcieliby zmienić? (uwaga tu może być bardzo ciężko słuchać)
  • Co by im to dało – czy jest jakieś pragnienie, które pomogło by im zmotywować się, aby wspólnie podjąć jeszcze jedną próbę?
  • Czy jest coś co możecie zrobić dla nich teraz, aby wzbudzić ich zaufanie, że chcecie aby oni czuli nadzieję że dobro związku jest dla Ciebie tak samo ważne jak ich dobro?
  • Czy chcieliby poszukać osoby, która pomogła by wam się dogadać? Terapeuty, coacha, mediatora, księdza? Może udać się wspólnie na kurs komunikacji dla partnerów? Może przeczytać wspólnie jakąś książkę o relacjach?

Jeśli wcześniej poruszałaś/łeś różne trudne tematy w Waszym związku i kończyło się to kłótniami lub pogorszeniem sytuacji to jest spora szansa, że partner/ka będzie mieć trudność w zaufaniu w Twoje dobre intencje. Raczej będzie wietrzyć podstęp, albo wręcz nie będzie chcieć rozmawiać.

Przyczyną takiej reakcji przeważnie jest to, że większość poruszanych tematów dotyczyła jakichś ułomności partnera/partnerki oraz jej obrony przed takimi oskarżeniami. W ten sposób nieświadomie budowaliście między sobą coraz wyższy mur.

 

Przeważnie uczucie samotności w związku nie jest problemem tylko jednej strony.para

Może być ją ciężko samotnie zaadresować. Jednym z największych wyzwań może być samo zaczęcie rozmowy na ten temat. Czasami będzie wymagało od was wysiłku aby przełamać wieloletnie zniechęcenie. Czasami może wam pomóc osoba kompetentna, gdyż może Wam brakować zaufania do siebie, po wielu latach milczenia czy obustronnych oskarżeń.

Zastanów(cie) się jakie mogą być plusy zmiany sytuacji. Czy istnieje jakaś przyszłość, która może wyglądać lepiej, inaczej? Jakie elementy byście chcieli wprowadzić do waszej relacji? W czym te elementy by pomogły? Czasami motywacją mogą okazać się dzieci – one uczą się od nas (rodziców) sposobów komunikacji, a następnie będą je propagować dalej w swoim życiu. Co chcielibyście im ofiarować jako wzór do naśladowania?

Efektem rozmowy może być upragniona zmiana, jednakże nie musi ona nastąpić w wyniku jednej rozmowy. Dajcie sobie czas na wprowadzanie zmian (jeśli możecie), dajcie sobie czas na potknięcia. Nasze mózgi przyzwyczajone do starych mechanizmów wolą do nich wracać niż zaczynać coś nowego, nieznanego. Możecie często wpadać w stare schematy, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość a także w akceptację porażek.

Czasami wystarczy aby jedna osoba w relacji dokonała zmian, jednakże istnieje także ryzyko, że zaczniecie odsuwać się od siebie jeszcze dalej. Może to prowadzić do dalszych napięć w relacji. Dlatego proponuję Wam abyście szukali rozwiązań, pomocnych obojgu, które będą przemawiały do obojga.

Czasami kiedy jedna osoba nie chce się podjąć wspólnie zmiany, potrzebny jest plan „B”. Czyli jakie kroki jestem w stanie podjąć jeśli sytuacja nie ulegnie zmianie. To jednak przeważnie wymaga już rozmowy w trakcie sesji terapeutycznej, coachingowej, mediacji, gdyż najczęściej bez odpowiednich umiejętności wychodzi z prośby o zmianę – groźba lub zemsta za stare czasy. Kiedy druga osoba słyszy krytykę, obwinianie wtedy bardzo ciężko u niej o chęć do zmiany.

Wynikiem rozmowy może być także decyzja, że to co było między Wami, już się skończyło. Wtedy pozostaje rozmowa jak, w miarę możliwości, z szacunkiem do siebie i godnością dla obojga zakończyć relację. Jest to szczególnie przydatne jeśli macie dzieci, aby ułatwić i złagodzić dla nich emocje związane z rozstaniem.

Zapraszamy także na konsultacje lub na warsztaty.

Zachowania mogące wzbudzić uczucie samotności w drugiej osobie.Samotność w związku - obrazek

Poniżej wymienię tylko kilka przyczyn, w wyniku których jedno z partnerów może mieć trudność w budowaniu intymności i głębokiego kontaktu. Jednocześnie te zachowania mogą powodować poczucie samotności w związku u drugiej osoby. Różnorodnych przyczyn jest praktycznie tak wiele jak wiele jest domów, z których pochodzimy.

Różnice w wychowaniu między kobietą a mężczyzną mogą także znacząco wpływać na sposoby zachowania np. większość mężczyzn jest wychowywana w przekonaniu, że problemy należy rozwiązywać samemu. Rzadko się nimi dzielą z partnerkami, dla których jest to bardzo ważny element w relacji i w poczuciu wspólnoty.

Brak emocjonalnej bliskości między partnerami wynikać może z wyuczonych mechanizmów wypierania uczuć – w szczególności są na to narażeni mężczyźni. Takie zachowanie bardzo często powoduje frustrację u partnerek, które bardzo pragną uczestniczyć w życiu emocjonalnym partnera, czuć się ważne czy potrzebne.

Typy przywiązania – typ unikający, ambiwalentny, chaotyczny. W wielu różnych przypadkach przyczyną może być dosyć chłodny, nie emocjonalny dom w którym się wychowywała osoba. Partnerowi/partnerce pochodzącemu z powyższego domu może się wydawać, że to co wkłada w relacje to wystarcza.

Rozwód rodziców czy brak jednego rodzica w domu, występujące uzależnienie, dominujący/kontrolujący rodzic mogą znacząco wpłynąć na umiejętność budowania intymności. Zalicza się to do ran związanych z przekroczeniem granic dziecka, zamazaniem granic (więcej o niedostępności emocjonalnej mężczyzn możesz przeczytać w poście „Czy kobiety są zbyt emocjonalne”)

Inną przyczynę wskazują John i Jullie Gottmanowie* –  zbyt mała pojemność emocjonalna – zaobserwowali oni przypadki kiedy jedno z partnerów unika konfrontacji, ze względów na nieumiejętność komunikacji, przeciążenie systemu emocjonalnego pojawiające się w rozmowie na trudny temat ) Może to się objawiać w reakcjach typu „fight, flight lub freeze”. Najczęściej reakcja ta objawia się jako atak słowny – mechanizm odepchnięcia poczucia winy (co ma przeciwny efekt -podkręca atmosferę rozmowy). Może także przybrać formę milczenia czy opuszczanie pomieszczenia.

John Gray w swojej książce „Mężczyźni są z marsa” – zauważa, że mężczyźni są jak sprężynki. Mają cykl emocjonalny – przybliżania i oddalania – i trzeba do tego przyzwyczaić (co nie zawsze jest optymalnym rozwiązaniem dla relacji)

Powyższe zachowania mogą być odbierane podświadomie jako celowe działania, chociaż w większości przypadków wynikają z nieświadomych mechanizmów obronnych lub schematów zachowań zbudowanych i wyniesionych z domu, w którym dorastaliśmy.

 

Dziękuję za zainteresowanie artykułem I życzę znalezienia najlepszego dla Was rozwiązania!

 

Cytaty zaczerpnięte ze stron:

https://kobietapo30.pl/samotnosc-zwiazku-mialo-wygladac/

https://kobiecaperspektywa.pl/samotnosc-w-zwiazku-w-malzenstwie

autorzy z książek których czerpałem inspirację do artykułu:

Terry Real – autor książki „Nowe zasady małżeństwa”, autor Terapii Życia w Relacji (Relational Life Therapy)

Rachel Heller, Amir Levine – “Partnerstwo bliskości”, psychoterapeuci posługujący się Teorią Stylu Przywiązania

John M. Gottman – autor książki „7 zasad małżeństwa”, współtwórca terapii „Zdrowa relacja” (Sound Relationship)

Alain de Botton – autor książki „wszystko o miłości” 

 

Obrazy zaczerpnięte ze stron pixabay.com oraz pexels.com

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.